Drożdż Informatyków

Drożdżówka Informatyków? Pomyśleć by można, cóż to za pomysł? Pierwotnie przepis znalazłam na blogu http://kochamgary.blogspot.com to była moja inspiracja. Moje buchty są trochę zmodyfikowane, w ilości cukru i drożdży, oraz rodzaju mąki. Po kilku pierwszych blachach buchty pojechały do mojego męża do pracy i tam zostały pokochane przez pracujących tam Informatyków, dlatego postanowiłam nadać im taką nazwę. To oni zgodnie zawsze chwalą buchty i mówią, że są „jak u babci”. Oczywiście potrafią mnie podejść, jak tylko się spotkamy, wspominają buchty, posłodzą moje ego i kolejna blacha jedzie do nich aby umilić im dzień.
W wersji na lenia, nie robię bucht, tylko zwykłą drożdżówkę, oczywiście w smaku różnicy nie ma.
DROŻDŻ INFORMATYKÓW
Składniki:
  • 1 kg mąki pszennej (lub pszennej pełnoziarnistej)
  • 1 masło
  • 100 g drożdży (jeżeli używamy mąki pszennej pełnoziarnistej dodajemy trochę więcej drożdży)
  • 1 szklanka cukru
  • 30 g cukru waniliowego
  • 3 całe jajka
  • 2 żółtka
  • 1 1/2 szklanki mleka
  • ulubione nadzienie (najbardziej lubię nadziane nutellą, powidła czy owoce też są bardzo smaczne)
Kruszonka:
  • 1/2 szklanki mąki pszennej, najlepiej krupczatki
  • 1/6 kostki masła
  • 3 łyżki cukru
Mleko lekko podgrzewamy, dodajemy pokruszone drożdże, 1 łyżeczkę cukru. Rozczyn dobrze mieszamy i pozostawiamy do podrośnięcia.
Masło rozpuszczamy i studzimy.
Jajka i żółtka ucieramy z cukrem i cukrem waniliowym.
Mąkę wysypujemy na miskę, dodajemy rozczyn drożdżowy, masę jajeczną i wyrabiamy ciasto. W trakcie wyrabiania stopniowo dodajemy rozpuszczone, ciepłe ale nie gorące masło. Ciasto wyrabiamy dość długo, do momentu kiedy zacznie odklejać się od rąk i miski. Jak nie mam czasu wszystkie składniki wg. powyższej kolejności wlewam do miksera.
Miskę z ciastem przykrywamy ściereczką i odstawiamy  w ciepłe miejsce do momentu podwojenia objętości.Gdy ciasto wyrośnie odgazowujemy je, uderzając w nie pięścią, przykrywamy miskę ściereczką i folią spożywczą i na noc chowamy je do lodówki. To jest opcja, jeżeli chcę mieć drożdżówkę ciepłą i pachnącą na rano wkładam je do lodówki, jeżeli mi się spieszy omijam ten krok.Rano wyjmujemy ciasto z lodówki, dzielimy je na małe części, u mnie wyszło ok 30.
Każdą część rozpłaszczamy, wykładamy po łyżeczce lub nieco więcej nadzienia jeśli lubicie. Następnie sklejamy każdą bułeczkę zbierając brzegi ciasta do środka.
Uformowane bułeczki układamy w formie wyłożonej papierem do pieczenia blisko siebie, tak aby w trakcie wyrastania i pieczenia zetknęły się i pozrastały.
I tu mała uwaga, ciasto trochę się będzie kleiło, możemy pomóc sobie odrobiną mąki – trochę mąki na dłoni ułatwia sprawę, ale pamiętaj im mniej mąki tym lepiej, więc nie dokładaj jej dużo.Formę z bułeczkami przykrywamy ściereczką i folią spożywczą i odstawiamy do napuszenia.W tym czasie przygotowujemy też kruszonkę: mąkę mieszamy z cukrem. Masło podgrzewamy do konsystencji półpłynnej, wlewamy do mąki i dobrze wyrabiamy. Odstawiamy do lodówki do schłodzenia, aż kruszonka będzie twarda. Gotową kruszonkę pokruszyć lub zetrzeć na tarce i posypać nią bułeczki.
Piekarnik nagrzewamy do temp. 100 st. C.
Wyrośnięte bułeczki pieczemy w nagrzanym piekarniku do 100 st. C przez 15 min. Po tym czasie zwiększamy temperaturę do 170 st. C i pieczemy jeszcze ok. 30 min. Gdyby buchty wcześniej zaczęły się dość mocno rumienić z wierzchu, to aby się nie przypaliło od góry przykrywamy folią aluminiową i pieczemy dalej. Nie skracamy czasu pieczenia.
Kolejna możliwa modyfikacja:
Zamieniłam mąkę pszenną na pszenną pełnoziarnistą – dłużej rosło, ma mniej ładny kolor, bo ciemniejszy, zyskał orzechowy smaczek. Do środka dodałam rodzynki, a cukru, jak ktoś woli zdrowiej, 3/4 szklanki wystarcza 🙂
Smacznego.

Może Ci się również spodoba

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *